poniedziałek, 20 lipca 2026

XVII Niedziela w ciągu roku – A

 1Krl 3:5.7-12

W Gibeonie Pan ukazał się Salomonowi w nocy, we śnie. Wtedy rzekł Bóg: Proś o to, co mam ci dać. Teraz więc, o Panie, Boże mój, Tyś ustanowił królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody. Brak mi doświadczenia! Ponadto Twój sługa jest pośród Twego ludu, któryś wybrał, ludu mnogiego, którego nie da się zliczyć ani też spisać, z powodu jego mnóstwa. Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny? Spodobało się Panu, że właśnie o to Salomon poprosił. Bóg więc mu powiedział: Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa, i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale poprosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, więc spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie.

Rz 8:28-30

Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał - tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił - tych też obdarzył chwałą.

Mt 13:44-52

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Z radości poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest. A On rzekł do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare.


Homilia

Skarbem jest Królestwo Boże

Kolejne trzy przypowieści porównują Królestwo Boże do skarbu ukrytego w ziemi, do perły i do sieci rybaka. Aby jednak znaleźć skarb trzeba być radykalnym, trzeba pozbyć się wszystkiego. Co to znaczy? Czy nie jest to kolejna "poprzeczka nie do przeskoczenia" dla normalnego człowieka? Co znaczy sprzedać wszystko, co się posiada aby nabyć znaleziony, ukryty w ziemi skarb? Jezus nie wymaga od nas na pewno rzeczy niemożliwych. Wie jednak, że tak łatwo przywiązujemy się do drobnostek, do rzeczy i spraw nieważnych, które na dobrą sprawę nam tylko przeszkadzają. Ale czy też nie jest i tak, że dla innych ziemskich dóbr poświęcamy wiele, czasami zbyt wiele, włącznie z naszymi przekonaniami i prawdą, a jednocześnie dla dóbr wiecznych, dla wiary, dla Królestwa Bożego tak trudno jest nam poświęcić nawet odrobinę czasu w niedzielny poranek?

Podstawowym jednak warunkiem nabycia skarbu jest jego znalezienie, odkrycie, że jest to skarb lub perła, że warto temu wiele poświęcić, że warto coś za to dać. Dopóki będę widział sprawy Boże jedynie w perspektywie przyzwyczajeń i tradycji, mniej lub bardziej rutynowych czynności, nie odkryję faktu, że Królestwo Boże jest prawdziwym skarbem. Dlatego -być może- tak wielu jest we współczesnym świecie katolików letnich, nijakich, niedzielnych, a nawet tylko świątecznych. Dlatego -być może- tak często słyszy się absurdalne w końcu zdanie: "jestem wierzący, ale nie praktykujący". Ci, tak zwani wierzący-niepraktykujący nie odkryli jeszcze skarbu. Oni nie dostrzegli jeszcze jego wartości. Ktoś im wmówił jedynie, że jest to skarb i tak na wszelki wypadek, gdyby to okazało się prawdą deklarują swoja przynależność do Królestwa Bożego. Ktoś, kto dostrzegł wartość Królestwa Bożego jest naprawdę zdolny poświęcić wiele, a nawet wszystko, dla owego, niewątpliwego Skarbu.

I przypowieść o sieci zagarniającej różnego rodzaju ryby. Chyba można by połączyć ją z poprzednią przypowieścią mówiąc, że jest w Królestwie Niebieskim miejsce dla wszystkich, chociaż w ostatecznym rozrachunku nie wszyscy tam wejdą, bo nie wszyscy zdołali rozpoznać Jego wartość ... Smutne i bardzo bolesne, a nawet przerażające, ale jest to nic więcej tylko konsekwencja naszej wolności, ofiarowanej nam przez Stwórcę. Zawsze mogę odrzucić Bożą propozycję, zawsze mogę (bo jestem wolny) wybrać pozorne skarby i wartości mniejsze lub pseudo-wartości, a zlekceważyć wartość i skarb największy. Zawsze mogę bo Bóg dał mi wolność i ode mnie zależy jaki  z niej zrobię użytek ...

 Obym w zalewie wartości pozornych i doczesnych nie przeoczył wartości największej.


Homilia II

Wyobraź sobie, że dzisiejszej nocy Bóg staje przy twoim łóżku. Mówi krótko: „Proś o to, co mam ci dać”.

Co wybierasz? Większość z nas odruchowo uruchomiłaby listę życzeń: zdrowie dla dzieci, spłata kredytu, święty spokój, może koniec wojen na świecie. Salomon zaskoczył Boga. Nie chciał ani bogactwa, ani długiego życia, ani śmierci wrogów. Poprosił o leb shomea – serce słuchające. Poprosił o zdolność rozróżniania dobra od zła. Chciał widzieć rzeczywistość taką, jaka ona jest naprawdę, a nie taką, jaką podpowiadają mu lęki czy ambicje.

Babki z błota czy ocean?

Jezus w Ewangelii mówi dokładnie o tym samym rodzaju mądrości. Pokazuje ludziach, którzy znaleźli coś tak porażającego, że cała reszta dotychczasowego życia natychmiast straciła dla nich blask. Skarb w roli. Jedna drogocenna perła.

Zwróćmy uwagę na kluczowy detal, który często nam umyka. Człowiek, który odkrył skarb, nie sprzedaje wszystkiego z zaciśniętymi zębami. Nie płacze za starym majątkiem. Nie robi tego z poczucia obowiązku. Ewangelia mówi jasno: z radości poszedł i sprzedał wszystko.

Często rozumiemy chrześcijaństwo na opak. Myślimy, że polega ono głównie na rezygnacji, zaciskaniu pasa i rezygnowaniu z życiowych przyjemności dla surowego Boga. Brytyjski pisarz C.S. Lewis ujął nasz problem w genialny sposób:

„Jesteśmy stworzeniami o połowicznych pragnieniach, marnującymi czas na alkohol, seks i ambicje, podczas gdy oferuje się nam nieskończoną radość. Przypominamy nieświadome dziecko, które chce nadal robić babki z błota w slumsach, ponieważ nie potrafi wyobrazić sobie, co oznacza propozycja wakacji nad morzem. Zadowalamy się o wiele za łatwo”.

Kupiec szukający pereł nie oszalał. On po prostu znalazł ocean i nie chciał już dłużej bawić się w błocie. Zrobił chłodną kalkulację. Zorientował się, że ta jedna, jedyna perła – którą jest żywa relacja z Jezusem – ma większą wartość niż całe jego dotychczasowe, hurtowe zbieractwo.

Bóg nie gra w pokera

Święty Paweł w Liście do Rzymian dopowiada do tego niesamowitą obietnicę. Mówi, że Bóg współdziała we wszystkim dla dobra tych, którzy Go miłują. We wszystkim. To znaczy także w naszych porażkach, stratach, trudnych historiach i momentach, gdy musimy coś „sprzedać”, czyli zostawić za sobą.

Ryzyko pójścia za Chrystusem na sto procent bywa paraliżujące. Boimy się, że jeśli oddamy Mu wszystko, zostaniemy z niczym. Tymczasem Bóg nie jest pokerzystą, który chce nas ograć. On nas od wieków poznał, przeznaczył, powołał i usprawiedliwił. Kiedy oddajesz Mu swoje życie, inwestujesz w absolutne bezpieczeństwo.

Wyciągnąć sieć na brzeg

Na koniec Jezus rzuca jeszcze jeden obraz: sieć zarzuconą w morze, która zagarnia ryby wszelkiego rodzaju. To obraz Kościoła i świata. Jest w nim wszystko – dobro i zło, świętość i grzech, rzeczy wartościowe i bezużyteczne. Często tracimy mnóstwo energii na próby natychmiastowego sortowania innych ludzi, na frustrację tym, jak wygląda świat wokół nas. Jezus mówi: spokojnie, zostawcie selekcję aniołom na końcu czasu.

Twoim zadaniem na teraz nie jest bycie sędzią. Twoim zadaniem jest bycie mądrym gospodarzem, który potrafi wydobyć ze skarbca rzeczy nowe i stare. Masz szukać perły.

Na koniec paść musi to samo pytanie, które Jezus zadał uczniom: „Zrozumieliście to wszystko?”. Oni odpowiedzieli bez wahania: „Tak”.

A my? Czy naprawdę rozumiemy, że wiara to nie jest religia straty? To czysty zysk. Zysk, dla którego warto zostawić każdą, nawet najwygodniejszą babkę z błota.


Homilia III

Trzy dzisiejsze czytania zdają się mówić o zupełnie różnych sprawach: o prośbie młodego króla, o tajemniczym łańcuchu Bożego wybrania i o ukrytych skarbach. W istocie wszystkie trzy odsłaniają przed nami jedną, fundamentalną dynamikę dorosłego życia duchowego – dynamikę właściwie postawionego pragnienia i radykalnego przekierowania serca.

Salomon w Gibeonie słyszy we śnie zdumiewającą propozycję: „Proś o to, co mam ci dać”. Mógł poprosić o wszystko. Jest młody, niedoświadczony, czuje ciężar władzy nad „ludem mnogim, którego nie da się zliczyć”. I prosi nie o długie życie, nie o bogactwo, nie o zgubę wrogów, ale o „serce pełne rozsądku”, dosłownie w hebrajskim: lew szomea – serce słyszące, serce, które potrafi słuchać. To nie jest chłodny rozum kalkulujący zyski i straty. To umiejętność stanięcia przy drugim człowieku i odróżnienia dobra od zła w konkretnej, często pogmatwanej sytuacji. Salomon nie prosi o mądrość dla siebie jako ozdobę, ale o narzędzie służby. I właśnie ta intencja, to uporządkowane pragnienie, podoba się Bogu. Pierwsza lekcja jest więc taka: od jakości naszych próśb zależy kształt naszego życia. Nie chodzi o to, by Bóg spełniał nasze zachcianki, ale by nasze serce tak się przestroiło, by pragnęło tego, co naprawdę istotne – zdolności do miłości i rozeznania.

Jezus w Ewangelii opowiada o człowieku, który znalazł w polu ukryty skarb, i o kupcu poszukującym pereł. Obaj reagują tak samo: sprzedają wszystko, co mają, i nabywają pole lub tę jedną drogocenną perłę. W obu przypowieściach uderza nie tyle sam gest wyrzeczenia, ile radość. „Z radości poszedł, sprzedał wszystko” – to nie jest smutna ofiara, ale entuzjazm kogoś, kto odkrył wartość, wobec której cała reszta traci znaczenie. Dla dojrzałej wiary to kluczowe: sprzedawanie wszystkiego nie jest ponurym obowiązkiem, ale naturalną konsekwencją olśnienia. Jeśli skarb naprawdę jest skarbem, reszta sama staje się balastem. Pytanie brzmi: czy myśmy już ten skarb znaleźli? I co właściwie jest tym skarbem? Nie jest nim jakaś abstrakcyjna idea królestwa, ale żywa Osoba. Święty Paweł w Liście do Rzymian daje nam odpowiedź: Bóg „współdziała we wszystkim dla dobra z tymi, którzy Go miłują”, bo odwiecznym Jego zamiarem jest, byśmy „stali się na wzór obrazu Jego Syna”. Skarbem ukrytym w roli naszego codziennego życia, perłą najwyższej ceny jest sam Chrystus – a konkretnie nasze upodobnienie się do Niego. Wszystko, co przeżywamy – nasze sukcesy i porażki, nasze zagubienia i poszukiwania – Bóg włącza w ten jeden plan: ukształtować w nas Syna, aby On był pierworodnym pośród wielu braci.

W tym miejscu chciałbym przytoczyć przykład, który pokazuje, jak to wygląda w dorosłym, konkretnym życiu. Znałem mężczyznę, nazwijmy go Piotrem, który po pięćdziesiątce był spełniony zawodowo: kierował dużym projektem, miał uznanie, stabilizację. Jednocześnie czuł wewnętrzną pustkę i narastające zmęczenie – wszystko, co robił, było wydajne, ale przestało go cieszyć. Modlił się, ale jego modlitwa sprowadzała się do listy próśb o zdrowie, powodzenie dla dzieci i pomyślność w pracy. Kiedy podczas rekolekcji usłyszał pytanie podobne do salomonowego – „Proś o to, co mam ci dać” – nagle uświadomił sobie, że nigdy poważnie nie prosił Boga o umiejętność słuchania: Boga, żony, własnego sumienia. Zaczął codziennie prosić nie o zmianę okoliczności, ale o serce słyszące. I stała się rzecz zaskakująca. Nie rzucił pracy, nie rozdał majątku. Zaczął jednak „sprzedawać” – nie tyle rzeczy, co wewnętrzne przywiązania: potrzebę ciągłego kontrolowania, lęk przed utratą prestiżu, nawyk zapełniania każdej minuty, by nie stanąć w ciszy. Odkrył ukryty skarb w „roli” swojego małżeństwa, które traktował jak coś oczywistego. Znalazł perłę w czasie spędzonym przy chorym ojcu, który wcześniej był dla niego tylko ciężarem. Powiedział mi potem: „Pierwszy raz w życiu zrozumiałem, że sprzedawanie wszystkiego nie polega na rezygnacji, ale na odzyskiwaniu. Odzyskałem żonę, odzyskałem smak modlitwy, odzyskałem samego siebie. To jest ta radość, o której mówi Ewangelia – dotąd myślałem, że to poezja.” Piotr nie stał się nagle mistykiem, ale jego życie nabrało nowej spoistości. W świetle odkrytej perły zobaczył, że wiele spraw, które dotąd wydawały mu się najważniejsze, było zaledwie „rybami złymi”, które przy końcu i tak zostaną odrzucone.

Ta przypowieść o sieci, która zagarnia ryby dobre i złe, jest ostrzeżeniem, ale też wyzwoleniem. Nie wszystko, co wypełnia naszą codzienność, ostatecznie ostoi się w Bożym ogniu. Sąd, o którym mówi Jezus, nie jest zemstą, lecz odsłonięciem prawdy: tylko to, co mamy z Chrystusa i w Chrystusie, przetrwa. Dlatego im wcześniej zaczniemy „sprzedawać” to, co pozorne, tym lżej będzie nam w chwili ostatecznego wyboru.

Na koniec Jezus stawia zaskakujące pytanie: „Zrozumieliście to wszystko?” – i sam podaje klucz: każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa, wydobywa ze swego skarbca rzeczy nowe i stare. Być dojrzałym chrześcijaninem to łączyć starą mądrość Salomonowego słuchania z nowością Ewangelii, codzienne doświadczenie z Bożym objawieniem. Z takiego skarbca możemy wydobyć słowo pociechy dla zranionych i światło dla pogubionych. Tylko że najpierw ten skarbiec trzeba samemu napełnić – odkrywając Skarb, którym jest Chrystus, i prosząc co dnia, nie o długie życie czy powodzenie, ale o serce, które słyszy.

Homilia IV

Sakrament wyboru, czyli o sztuce tracenia bez żalu

Zatrzymajmy się dziś nad obrazem, który łączy wszystkie trzy dzisiejsze czytania, a który wymyka się powierzchownej moralistyce. Nie chodzi tu tylko o to, by być mądrym jak Salomon, ani tylko o to, by szukać Boga jak skarbu. Pod powierzchnią tych tekstów pulsuje bardziej pierwotne pytanie: o co prosić, by nie zmarnować życia? Co wybrać, gdy stawka jest wszystkim?

  1. Mądrość serca, nie kalkulacja

Zacznijmy od Salomona. Scena w Gibeonie to archetyp egzystencjalnego „momentu zero”. Młody król, przytłoczony ciężarem władzy, nie prosi o zdrowie, bogactwo ani śmierć wrogów. Prosi o „serce słuchające” (tak dosłownie z hebrajskiego oddaje się termin „serce rozumne”). To nie jest modlitwa o IQ, o spryt polityczny, o umiejętność zimnej kalkulacji zysków i strat. To prośba o organ wewnętrznej wrażliwości, który potrafi odróżnić szum informacji od głosu prawdy.

W dzisiejszym świecie toniemy w nadmiarze bodźców. Jesteśmy jak zając z reflektora, sparaliżowani mnogością opcji. Myślimy, że mądrość polega na zdobyciu jak największej ilości danych, by podjąć optymalną decyzję. Tymczasem mądrość Salomonowa polega na czymś przeciwnym: na zdolności do redukcji, do odrzucenia tego, co zbędne, by usłyszeć to jedno – wolę Boga. Czy potrafimy prosić Boga właśnie o to serce, które w hałasie codzienności zachowa zdolność słyszenia cichego tętna wieczności?

  1. Radość utraty

I tu dochodzimy do Ewangelii, która na pierwszy rzut oka szokuje ekonomicznym bezsensem. Człowiek znajduje skarb w roli. Zamiast go po prostu zabrać (co w prawie żydowskim było dyskusyjne, ale możliwe), on go zakopuje z powrotem, idzie, sprzedaje wszystko i kupuje całe pole. Podobnie kupiec pereł: znajduje tę jedyną i likwiduje cały swój dotychczasowy majątek, by ją zdobyć.

Zwróćmy uwagę na emocjonalny klucz: „z radości”. To nie jest ascetyczny zacisk zębów, wyrzeczenie podszyte smutkiem, że trzeba coś zostawić. To jest oszalała radość, która rodzi się z odkrycia wartości tak przytłaczającej, że wszystko inne blednie. Dla człowieka z przypowieści „sprzedać wszystko” nie jest stratą, ale zyskiem. On nie żałuje sprzedawanych gratów, bo perspektywa posiadania skarbu całkowicie zmienia optykę.

Tu dotykamy sedna dojrzałej duchowości. Wielu z nas przeżywa wiarę jako niekończącą się listę zakazów, rezygnacji i smutnych obowiązków. Tymczasem Jezus mówi: Królestwo Boże to dynamit radości. Jeśli czujesz, że tracąc coś dla Boga, ponosisz druzgocącą stratę, to znaczy, że jeszcze nie znalazłeś perły. Jeszcze stoisz na etapie kupca, który wertuje katalog, a nie tego, który już zobaczył klejnot.

  1. Przykład: Schody w dół

Pozwólcie, że przywołam historię, która nie jest biblijna, ale głęboko egzystencjalna i dotyczy dorosłego życia w całej jego złożoności. Wyobraźcie sobie Małgorzatę i Tomasza, małżeństwo z dwudziestoletnim stażem. Są po pięćdziesiątce, dzieci odchowane, kredyt spłacony, pozycja zawodowa ustabilizowana. Wydawałoby się – czas zbierać plony. W ich życiu pojawia się jednak głęboki kryzys milczenia. Nie kłócą się, ale żyją obok siebie, w emocjonalnej pustyni. Każde z nich nosi w sobie żal, niewypowiedziane pretensje i poczucie, że to drugie już dawno przestało ich kochać.

Pewnego wieczoru, po kolejnej kolacji zjedzonej w lodowatej ciszy, Tomasz czuje, że dłużej nie wytrzyma. Jego ciało domaga się ucieczki. I wtedy, nieoczekiwanie, modli się – nie pobożnym językiem, ale krzykiem serca: „Boże, nie wiem, jak do niej dotrzeć. Daj mi serce słuchające, bo jestem bankrutem”. To jest jego Gibeon.

Następnego dnia zamiast walczyć o swoje racje, schodzi piętro niżej. Zamiast powiedzieć: „Znowu jesteś oschła”, mówi: „Tęsknię za tobą. Opowiedz mi, co czujesz, nawet jeśli to będzie trudne”. To jest właśnie sprzedanie wszystkiego. Sprzedaje swoją dumę, swoje bezpieczne okopy urażonej ofiary, swój lęk przed odsłonięciem. Decyduje się kupić rolę, w której ukryty jest skarb – ich pierwotna miłość.

Taki jest mechanizm Królestwa. Nie chodzi o wielkie, spektakularne gesty, ale o codzienną decyzję: sprzedaję swoją rację, by kupić jedność. Sprzedaję swój komfort, by kupić czas dla współmałżonka. Sprzedaję swój wizerunek idealnego katolika, by przyznać się do słabości. To boli, ale tylko w tej mierze, w jakiej jeszcze nie widzimy perły. Gdy tylko dotknie się jej blasku – a w małżeństwie jest nim chwila odzyskanej czułości – wszystkie te „straty” okazują się śmieciem, który z radością wyrzucamy.

  1. Sieć i nadzieja ostateczna

Na koniec Jezus przypomina o sieci z rybami. To obraz, który otrzeźwia. Wybór mądrości i radykalizm sprzedaży nie są jednorazowym aktem. Sieć Kościoła zagarnia wciąż ryby dobre i złe. W nas samych, w jednym sercu, pływa i karaś dobra, i toksyczna ryba egoizmu. Proces sortowania trwa.

Święty Paweł daje nam jednak dziś fundament nadziei: „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra”. To „przeznaczenie” nie jest fatum, ale obietnicą, że nawet nasze błędne wybory, nawet te momenty, gdy zatrzymaliśmy stare graty zamiast kupić rolę, Bóg włącza w swoją logikę zbawienia. On z każdego chaosu potrafi wyprowadzić dobro, jeśli tylko Mu na to pozwolimy.

Dlatego dziś, w tej Eucharystii, stańmy przed Bogiem jak Salomon w nocy. Nie prośmy Go o łatwiejsze życie, o zdrowie czy sukces. Prośmy o łaskę zakochania się w Prawdzie. Prośmy o to, byśmy ujrzeli wreszcie blask tej jednej Perły, Chrystusa, przy którym wszystkie inne perełki – kariery, uznania, przyjemności – okażą się tym, czym są naprawdę: tanim szkłem. A gdy Go zobaczymy, z radością sprzedamy wszystko, by kupić to jedyne pole, na którym warto położyć serce.

sobota, 18 lipca 2026

Książki opublikowane przeze mnie:

 Wszystkie książki można zamówić kontaktując się  z autorem: 

 



Streszczenie książki – Mów do ludzkich sumień I – ks. Kazimierz Kubat SDS (rok wyd. 2019) – dostępna w formatach .pdf .epub i .mobi:

https://docs.google.com/forms/d/1YnQVlBkd-U_9oFwO47vjsYowTSihBqLYPVCd_nrZb9w/viewform?edit_requested=true#responses

Książka wydana w 2019 roku nie jest klasycznym, ciągłym traktatem teologicznym ani podręcznikiem homiletyki. Jest to formuła kalendarza duchowego, stanowiąca wybór z kilkuset stron osobistych notatek, zapisków, cytatów i komentarzy, które autor gromadził przez ponad 30 lat swojej posługi.

Struktura i treść książki:

  • Układ kalendarzowy: Książka podzielona jest na 12 rozdziałów odpowiadających miesiącom, a każdy dzień roku zawiera osobny, krótki wpis – myśl, prowokujące pytanie, cytat lub komentarz do rzeczywistości. Ma służyć czytelnikowi jako codzienna inspiracja do rachunku sumienia.
  • Główna oś tematyczna: Autor skupia się na tzw. „chorobie sumienia”, którą uważa za najgroźniejszą przypadłość współczesnej cywilizacji. Definiuje sumienie jako „głos samego Stwórcy obecny w duszy”, który współczesny człowiek próbuje zagłuszyć relatywizmem i obojętnością.
  • Perspektywa misyjna: W zapiskach silnie rezonują doświadczenia ks. Kubata z pracy na misjach w Afryce (Zair/DRK, Tanzania, Komory). Autor piętnuje wprost hipokryzję zachodniego świata – podaje m.in. przykłady wrażliwości na los zwierząt przy jednoczesnej znieczulicy na miliony dzieci umierających z głodu czy prześladowania ludzi.

Wymiar praktyczny: Książka została zaprojektowana z miejscem na własne notatki pod koniec każdego miesiąca oraz indeksem tematycznym. Oprócz użytku prywatnego, służy lokalnym duchownym jako gotowy zbiór krótkich, celnych komentarzy do wykorzystania w homiliach.

Warto dodać, że całkowity dochód ze sprzedaży tej publikacji autor przekazał bezpośrednio na wsparcie placówek w Afryce (m.in. szkoły dla sierot w Tanzanii i szpitala dziecięcego na Komorach).

 

Streszczenie książki II – „Mów do ludzkich sumień 2. Wiara i nauka, a Prawda” – ks. Kazimierz Kubat SDS (rok wyd. 2020) – dostępna w formatach .pdf .epub i .mobi https://docs.google.com/forms/d/1YnQVlBkd-U_9oFwO47vjsYowTSihBqLYPVCd_nrZb9w/viewform?edit_requested=true#responses


Książka stanowi kontynuację refleksji duszpastersko-homiletycznych nakierowanych na poruszenie ludzkiego sumienia i zmuszenie czytelnika do głębszej autorefleksji.

Głównym motywem przewodnim tej części jest relacja między wiarą a nauką w kontekście poszukiwania absolutnej Prawdy. Autor sprzeciwia się powszechnemu mitowi, jakoby nauka i wiara chrześcijańska stały w permanentnej sprzeczności.

Kluczowe zagadnienia i przesłanie:

·         Komplementarność wiary i rozumu: Ks. Kubat, odwołując się do myśli chrześcijańskiej (m.in. encykliki Fides et Ratio Jana Pawła II), ukazuje, że wiara i nauka to dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji Prawdy. Nauka odpowiada na pytanie „jak?”, natomiast wiara i teologia odpowiadają na pytanie „dlaczego?” i „jaki jest sens?”.

·         Rola sumienia: Autor traktuje sumienie jako wewnętrzny głos i sanktuarium człowieka, w którym spotyka się on z Bogiem. Książka ma charakter formacyjny – jej celem jest kształtowanie sumień prawych i pewnych w świecie relatywizmu moralnego.

·         Krytyka scjentyzmu: Teksty zawarte w publikacji przestrzegają przed ślepą wiarą w samą naukę (scjentyzmem), która odrzucając wymiar duchowy i moralny, może prowadzić do dehumanizacji.

·         Wymiar duszpasterski i kaznodziejski: Książka ma formę rozważań, które mogą służyć zarówno kapłanom jako pomoc w przygotowaniu homilii (stąd tytuł „Mów do ludzkich sumień”), jak i świeckim do osobistej medytacji. Styl jest bezpośredni, pełen troski duszpasterskiej, nakierowany na konkretne wyzwania współczesności.

Podsumowanie: Dzieło ks. Kazimierza Kubata to teologiczno-filozoficzna obrona spójności świata stworzonego, w którym autentyczna nauka nie oddala od Boga, lecz do Niego prowadzi, pod warunkiem, że człowiek zachowuje wrażliwe i dobrze uformowane sumienie.

 

 

Streszczenie książki III – Mów do ludzkich sumień 3. Przewodnik dla mających kłopoty ze Spowiedzią Ks. Kazimierz Kubat SDS (rok wyd. 2022) – dostępna w formatach .pdf .epub i .mobi https://docs.google.com/forms/d/1YnQVlBkd-U_9oFwO47vjsYowTSihBqLYPVCd_nrZb9w/viewform?edit_requested=true#responses

 

Książka ta to praktyczny poradnik duszpastersko-psychologiczny, skierowany do osób, które z różnych powodów zmagają się z trudnościami, oporami lub lękiem przed sakramentem pokuty i pojednania.

Główne zagadnienia i cele publikacji:

·         Przełamywanie barier: Autor analizuje psychologiczne i duchowe przyczyny, dla których wierni odkładają spowiedź (np. wstyd, lęk przed oceną, poczucie winy, dawne traumy lub trudne doświadczenia z konfesjonału).

·         Formacja sumienia: Książka pomaga w prawidłowym ukształtowaniu sumienia, pomagając odróżnić realny grzech od skrupułów (nadmiernego, chorobliwego poczucia winy) czy fałszywego poczucia samowystarczalności.

·         Praktyczny przewodnik: Pozycja zawiera konkretne wskazówki, jak dobrze przygotować się do spowiedzi (w oparciu o warunki dobrej spowiedzi) oraz jak rozmawiać z kapłanem, gdy problemem jest np. rzadka spowiedź lub grzechy powtarzające się latami.

·         Perspektywa Miłosierdzia: Przesłanie książki mocno akcentuje spowiedź nie jako „trybunał kary”, ale jako przestrzeń uzdrowienia i spotkania z Bożym miłosierdziem.

Dla kogo:

Dla osób, które nie spowiadały się od wielu lat, zmagających się ze skrupułami, a także dla spowiedników i katechetów jako pomoc w pracy z „trudnymi przypadkami” w konfesjonale.

 

Streszczenie książki IV/1 – Mów do ludzkich sumień  4. Alfabet Bożego Miłosierdzia cz. 1 A – M – Ks. Kazimierz Kubat SDS (rok wyd. 2024)



Można zamówić na stronie:

www.mow4.kazania.org

Książka zatytułowana „Mów do ludzkich sumień 4. Alfabet Bożego Miłosierdzia. cz. 1. A – M” autorstwa ks. Kazimierza Kubata SDS, wydana w 2024 roku przez „Głos Serca” (miesięcznik Parafii NSPJ w Nowym Targu), to zbiór krótkich refleksji i myśli, które koncentrują się dookoła tematu Miłosierdzia Bożego obecnego w naszej codzienności.

Poniżej znajduje się obszerne streszczenie jej założeń, struktury oraz kluczowych obszarów tematycznych:

1. Istota publikacji i intencja autora

Książka stanowi bezpośrednią kontynuację serii zapoczątkowanej w 2019 roku. Jej głównym celem jest pomoc współczesnemu człowiekowi, który żyje w zabieganym, pełnym pośpiechu i powierzchowności świecie, a jednocześnie boryka się z brakiem czasu na długą, skupioną modlitwę. Publikacja zbiera krótkie, kilkuzdaniowe rozważania, notatki i cytaty, które mają skłonić czytelnika do zatrzymania się, uporządkowania wartości i samodzielnej refleksji w dowolnym momencie dnia (np. podczas jazdy autobusem czy w poczekalni u lekarza).

W przeciwieństwie do części pierwszej, która miała formę kalendarza, ta część została zorganizowana w układzie alfabetycznym. Autor nie zaleca czytania jej w sposób ciągły (jak powieści), lecz sugeruje wybieranie haseł ze spisu treści lub czytanie „na wyrywki”. Ze względu na obszerność zebranego materiału, tekst obejmuje pojęcia od litery A do M, a kontynuacja (N–Z) została zaplanowana na drugą część.

2. Centralna rola ludzkiego sumienia

Nadrzędnym motywem i kanwą wszystkich medytacji pozostaje ludzkie sumienie. Autor definiuje je jako:

·         Wewnętrzny głos i kompas: połączony bezpośrednio z głosem Boga, wskazujący co jest dobre, a co złe, i pomagający podejmować właściwe decyzje.

·         Przestrzeń dialogu z Stwórcą: miejsce, w którym Bóg mówi do człowieka z miłością i wzywa go do istnienia.

Ks. Kubat ostrzega przed ignorowaniem, walką lub próbami uciszania własnego sumienia w imię chwilowych pragnień czy zachcianek. Człowiek nie jest w stanie wygrać walki z sumieniem, a jego zagłuszenie prowadzi do utraty wewnętrznej tożsamości, poczucia sensu życia oraz – przede wszystkim – do zerwania kontaktu z Bogiem. Formowanie sumienia wymaga regularnego rozważania Słowa Bożego, modlitwy oraz sakramentu spowiedzi.

3. Spotkanie z Bożym Miłosierdziem

Podczas gdy poprzednie części serii odnosiły sumienie do nauki, wiary czy spowiedzi, ta odsłona konfrontuje je z tajemnicą Bożego Miłosierdzia. Kluczowe myśli w tym obszarze to:

·         Nie nachalność Boga: Chrystus przychodzi w codzienności niezwykle delikatnie, szanując ludzką wolę – nie narzuca się, nie przymusza, lecz oczekuje pokornego otwarcia.

·         Jedność miłości, sprawiedliwości i miłosierdzia: W Bogu te przymioty stanowią absolutną jedność. Boże Miłosierdzie jest formą sprawiedliwości, a Jego sprawiedliwość wypływa z miłości. Bóg pragnie obdarowywać każdego samym sobą (miłosierdzie), jednak odrzucenie tego najwyższego Dobra ściąga na człowieka najdotkliwszą karę (sprawiedliwość).

·         Odrzucenie miłości jako cierpienie: Ponieważ Bóg jest miłością, nie może przestać kochać. Odrzucenie tej miłości przez człowieka było źródłem największego cierpienia Jezusa w Ogrójcu i na Krzyżu.

4. Wybrane motywy i hasła (Struktura A–M)

Książka ma charakter teologiczny, katechetyczny i apologetyczny. Autor porusza w niej m.in. następujące tematy:

·         Warunki modlitwy: Autentyczna modlitwa nie jest informowaniem Boga o potrzebach ani próbą wymuszenia darów. Wymaga trzech fundamentów: wyciszenia (milczenia), głębokiej pokory oraz całkowitego zaufania Bożemu Miłosierdziu.

·         Pokora kontra pycha: Pokora jest najbardziej niebezpieczną bronią przeciwko szatanowi, którego misja opiera się na pysze i zarozumiałości. Autor krytykuje też pompatyczność, udziwnione ceremonie i „tanią rozrywkę duchową” w liturgii, gdzie w centrum stawia się człowieka zamiast Boga.

·         Eucharystia: Przypomnienie, że jest to najcenniejszy dar – realne Ciało i Krew Chrystusa ofiarowane na przebłaganie za grzechy, które powinno się przyjmować w stanie łaski uświęcającej, unikając bezmyślności.

·         Kult Miłosierdzia: Przywołanie orędzia św. Siostry Faustyny, istoty Godziny Miłosierdzia (godziny trzeciej popołudniu jako momentu konania Jezusa i triumfu miłosierdzia nad sprawiedliwością) oraz cytowanie zapisków mistycznych Alicji Lenczewskiej, którymi autor jest zafascynowany.

·         Nauka, ewolucja i stworzenie: Rozważania nad pochodzeniem wszechświata. Autor argumentuje, że teoria o wieczności materii lub samoczynnym powstaniu świata z nicości są takimi samymi aktami wiary (światopoglądami), jak wiara w stworzenie przez Boga. Wskazuje logiczną zasadę, że istnienie programu (kodu DNA) domaga się istnienia Programisty.

·         Krytyka współczesności: Zwrócenie uwagi na konsumpcjonizm, dezinformację, filozofię sukcesu i relatywizm moralny, które prowadzą ludzi do pustki, samotności i kryzysów egzystencjalnych.

Książka zamyka się aktem zawierzenia losów świata Bożemu Miłosierdziu ogłoszonym przez papieża Jana Pawła II w Łagiewnikach w 2002 roku.

  


Streszczenie książki IV/2 – Mów do ludzkich sumień  4. Alfabet Bożego Miłosierdzia cz. 2 N – Z – Ks. Kazimierz Kubat SDS (rok wyd. 2024)


Można zamówić na stronie:
www.mow4.kazania.org

Książka zatytułowana „Mów do ludzkich sumień 4. Alfabet Bożego Miłosierdzia cz. 2. N – Z”, której kontynuacja dwutomowego zbioru refleksji. Autorem jest ks. Kazimierz Kubat SDS. Publikacja została wydana w 2024 roku przez „Głos Serca” (miesięcznik Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Targu).

Książka ma charakter zbioru haseł ułożonych w porządku alfabetycznym (obejmującym litery od N do Z). Zgodnie z intencją autora nie stanowi ona jednego, ciągłego wykładu teologicznego, lecz jest zbiorem krótkich myśli, refleksji, cytatów i rozważań, które można czytać w dowolnej kolejności lub wyszukiwać za pomocą indeksu.

Oto obszerne streszczenie najważniejszych wątków, tematów i przesłań zawartych w książce:

1. Istota Bożego Miłosierdzia jako stałej rzeczywistości

Główną osią publikacji jest ukazanie Bożego Miłosierdzia jako jedynej niezmiennej i pewnej wartości w pełnym niepokoju i chaosu świecie. Autor posługuje się licznymi poetyckimi metaforami, aby przybliżyć czytelnikowi naturę tego przymiotu Boga. Miłosierdzie jest opisywane jako:

·         Ocean: nieskończone, niezgłębione i tętniące życiem.

·         Słońce: rozpraszające nawet najciemniejszą noc, przynoszące ciepło i nadzieję na nowy dzień.

·         Deszcz: odnawiający ludzkie serca, przynoszący duchowe uzdrowienie.

·         Most: łączący grzesznego człowieka z Bogiem bez względu na ciężar win.

·         Drzewo i gwiazda: dające schronienie w trudach oraz będące niezgaszonym światłem prowadzącym do domu.

Książka mocno akcentuje, że Chrystus przychodzi do człowieka w sposób niezwykle delikatny, cichy i nienachalny. Szanuje ludzką wolną wolę, nie stosując przymusu ani krzyku, lecz przemawiając przez proste, codzienne wydarzenia.

2. Krytyka współczesnego świata i jego kryzysów

Istotną częścią rozważań ks. Kubata jest diagnoza problemów duchowych współczesnego człowieka. Autor wskazuje na zjawiska takie jak:

·         Duchowa ślepota i konsumpcjonizm: Ludzie współcześni często ulegają pętli powierzchownych pragnień, pogoni za sukcesem, materializmem i rozrywką, przez co tracą z oczu Boga i ostateczny cel, jakim jest zbawienie i niebo.

·         Szatańskie zwodzenie i relatywizm: Zło opisane jest jako realna siła, która posługuje się kłamstwem i relatywizmem moralnym. Szatan nie musi doprowadzać do opętania – wystarczy, że wmówi człowiekowi, iż zło jest dobrem (np. życie w związkach niesakramentalnych, niszczenie bliźnich czy pycha).

·         Dyktat emocji i odejście od logiki: Autor boleje nad faktem, że w dzisiejszej epoce zdrowy rozsądek i racjonalne myślenie zostały zepchnięte na margines na rzecz rozdmuchanych, nieskrępowanych emocji.

·         Ideologie globalistyczne i rewolucje obyczajowe: W tekście pojawiają się odniesienia do krytyki tzw. „Wielkiego Resetu” jako ateistycznej utopii uderzającej w cywilizację chrześcijańską oraz krytyka współczesnych ruchów ideologicznych (np. walki o prawa LGBTQ), które zdaniem autora odciągają człowieka od jego prawdziwej tożsamości.

3. Rola sumienia i nawrócenia

Tytułowe „ludzkie sumienie” jest w książce zdefiniowane jako najbardziej subtelne narzędzie dane od Boga, a wręcz jako „sam Pan Bóg obecny w ludzkiej duszy”. Sumienie nie jest maszyną – to cnota, którą trzeba pielęgnować. Autor ostrzega, że choć głos sumienia można chwilowo zagłuszyć, zaprzeczyć mu lub przed nim uciekać, to skrywana wina ostatecznie uderza w ludzką psychikę i podświadomość, wywołując paniczny lęk. Jedynym ratunkiem na wyrzuty sumienia jest stanięcie w prawdzie i oddanie swoich win Bożemu Miłosierdziu w Sakramencie Pokuty i Pojednania.

4. Wezwanie do czynnej miłości bliźniego i pokory

Ks. Kubat przypomina, że sama fasadowa religijność (odmawianie pacierzy czy krótka obecność na niedzielnej Mszy świętej) nie ma znaczenia, jeśli nie jest poparta autentyczną, czynną miłością wobec drugiego człowieka. Książka piętnuje egoizm i zapatrzenie w siebie, nawołując do ciągłego pomagania potrzebującym w najbliższym otoczeniu. Autor zauważa, że media często bombardują nas obrazami odległych katastrof, na które nie mamy wpływu, co paradoksalnie znieczula nas na biedę ludzi żyjących tuż obok.

Ważnym elementem jest również przestroga przed pychą i zarozumiałością, które prowadzą do upadku. Wzorem właściwej postawy przed Bogiem jest ewangeliczny celnik – cechujący się uniżeniem, świadomością własnej grzeszności i całkowitym zdaniem się na miłosierdzie Stwórcy.

5. Przygotowanie do wieczności i zmiana priorytetów

W miarę upływu lat w życiu człowieka naturalnie powinna następować zmiana priorytetów. Walka z drobnymi, codziennymi sprawami schodzi na dalszy plan, a najważniejsze staje się duchowe przygotowanie na spotkanie z wiecznością. Autor podkreśla, że człowiek żyje na tym świecie dokładnie tak długo, jak długo Bóg potrzebuje tego do jego zbawienia. Podczas ostatecznego Sądu Bóg nie oceni nas za tytuły, zaszczyty, stan posiadania czy piękne słowa w mediach społecznościowych, ale z tego, jacy naprawdę byliśmy dla drugiego człowieka i czy potrafiliśmy dzielić się sercem.

Podsumowanie struktury

Dzieło stanowi praktyczny, duchowy przewodnik, który ma pomóc czytelnikowi odnaleźć wewnętrzny pokój, wyciszenie i właściwy kompas moralny w dynamicznym i chaotycznym świecie. Publikacja zawiera także teksty modlitewne (m.in. Akt zawierzenia losów świata Bożemu Miłosierdziu św. Jana Pawła II z 2002 roku) oraz autorskie wiersze (np. utwór „Grzesznik” z 2012 roku), które dopełniają medytacyjny charakter książki.

 

 

 

Streszczenie książki V – „Mów do ludzkich sumień 5. Modlitwa i Poezja Religijna – Ks. Kazimierz Kubat SDS (rok wyd. 2023)



Można zamówić na adresie mow5.kazania.org

Tomik wierszy autorstwa ks. Kazimierza Kubata SDS, wydany w 2023 roku w Nowym Targu przez „Głos Serca” (miesięcznik Parafii NSPJ w Nowym Targu) pod tytułem „Mów do ludzkich sumień 5. Modlitwa i Poezja Religijna”. Publikacja ta uzyskała oficjalną aprobatę kościelną (Imprimi potest) od Prowincjała Salwatorianów.

Poniżej znajduje się szczegółowe streszczenie i charakterystyka zawartości dzieła:

1. Tematyka i charakterystyka ogólna

Dzieło stanowi zbiór modlitw oraz poezji religijnej i metafizycznej. Jak wskazuje autor we wstępie, jego wieloletnią pasją nie była sama poezja, lecz filozofia, metafizyka, kosmologia oraz teologia – ze szczególnym uwzględnieniem zagadnienia Boga jako „Istnienia Samoistnego”. Tomik jest artystyczną i duchową próbą zbliżenia się do tej tajemnicy, a zamieszczone utwory łączą w sobie głęboką refleksję intelektualną z intymną rozmową z Bogiem.

2. Główne motywy i przesłanie utworów

W treści tomu (odzwierciedlonej również w spisie treści) wyraźnie zarysowują się kluczowe egzystencjalne i teologiczne motywy:

·         Tajemnica Istnienia i Transcendencja: Bóg jest przedstawiany jako Nieskończone i Samoistne Istnienie, które przekracza ludzkie możliwości poznawcze, a jednocześnie jest osobową Miłością i Miłosierdziem.

·         Przemijanie i perspektywa końca życia: Wiele utworów (np. „Przemijanie”„Czas się kończy”„Koniec życia”„Czas powrotu do Stwórcy”) dotyka nieuchronnego upływu czasu, starości i przygotowania na śmierć. Temat ten nie niesie jednak rozpaczy, lecz jest rozpatrywany w kontekście chrześcijańskiej nadziei na zmartwychwstanie i powrót duszy do swojego Boskiego Źródła.

·         Modlitwa, ludzka nicość i grzeszność: Autor z wielką pokorą podchodzi do własnej kondycji, wyznając ludzką nienawiść do grzechu, słabość i bezradność. Jednocześnie wskazuje, że ratunkiem jest całkowite oddanie się Bożemu Miłosierdziu oraz działanie Ducha Świętego, który przychodzi z pomocą w modlitwie.

·         Samotność i tęsknota: Utwory takie jak „Samotność” czy wariacje „Tęsknię za Tobą, Przenajświętsze Bytowanie” opisują głód relacji – zarówno z drugim człowiekiem zdolnym do głębokiej rozmowy, jak i wieczną tęsknotę skończonego ludzkiego bytu za doskonałością Stwórcy.

·         Inspiracje biblijne: Tomik otwiera poetycka i teologiczna refleksja nad niedościgłym wzorem poezji metafizycznej, jakim jest Prolog Ewangelii wg św. Jana (Logos). W zbiorze znajduje się także m.in. poetyckie nawiązanie do Psalmu 51 (Błaganie pokutnika / Grzesznik).

3. Cel publikacji i akcent charytatywny

W słowach końcowych i podziękowaniach autor wyjaśnia, że książka pełni również rolę charytatywną. Całość dochodu zebranego z ofiar za ten tomik (po pokryciu kosztów druku) została przeznaczona na wsparcie leczenia dziewczynki chorej na SMA w serwisie siepomaga.pl.

 

W przygotowaniu:

„Mów do ludzkich sumień 6. Modlitwa, poezja i wyzwania codzienności”



 

Spis treści tego tomiku:

 

1.         Milczenie Absolutu i Kenoza Słowa

2.        Panie wybacz

3.        Panie Jezu

4.        do Ciebie …

5.        Zmiłuj się nade mną Boże

6.        Modlitwa do Ducha Świętego

7.        Adoracja to cisza, która leczy

8.        Przystań Wieczności – 1

9.        Poemat – Modlitwa Cierpienia i Nadziei

10.      „Przed Tobą, Chryste Królu”

11.       Wieczność Boga

12.       Poszukiwanie Miasta

13.       być wszędzie naraz…

14.      Bądź uwielbiony, Panie

15.       Przystań i Wieczność – 2

16.      Szukam miejsca na ziemi

17.       Moje życie to Księgi Kurzu

18.      Moje życie to Księgi Kurzu II

19.      Zamyka się dla mnie życie

20.      Obraz Boga

21.       O Panie, który jesteś samym Istnieniem

22.      O Panie

 

Moje życie to Księgi Kurzu II

 

Stoję przed lustrem, które nie odbija – tylko osądza.

Na półkach zapomnienia,
między cieniem a światłem,
leżą strony mojego istnienia,
zapisane pamięci pyłem.
Czas wymazuje litery,
ale echo chwil trwa –
spokojny szept dawnych marzeń,
które wiatr przemijania gra.

 

W labiryncie dni,
gdzie myśli tańczą z kurzem,
każda strona wieczności
opowiada historię mej samotności.
Tu, w cieniu ulotnych chwil,
odkrywam prawdę,
że życie, jak kurz w promieniach słońca,
jest zarówno ciche  i wieczne.

 

Myśli wirują niczym drobiny
unoszone przez wichry losu,
każda z nich to ulotny refleks,
echo nieodgadnionych snów.
W tej skrytej bibliotece duszy,
każda linijka jest modlitwą
do nieuchwytnego przeznaczenia,
do tajemnicy bytu.

 

Wśród kurzu zaklętych wspomnień
i drobnych fragmentów prawdy,
odnajduję odwagę, by czytać siebie ponownie.
Strony mego życia, mimo przemijania,
są świadectwem głębokiej tęsknoty
za poznaniem, za sensem istnienia.
I choć każdy oddech rozprasza pył dawnych dni,
każdy moment staje się wiecznością spisaną w milczeniu.

 

Moje życie to księgi kurzu,
gdzie każdy zapis to świadectwo,
że nawet w przelotności tkwi
głębia i nieskończoność
do której zawsze tęskniłem
pyłem i kurzem moich pragnień i dni.