piątek, 13 kwietnia 2018

III Niedziela Wielkanocna – B

Dz 3,13-15


Bóg naszych ojców, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, wsławił Sługę swego, Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić. Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy. Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami. Lecz teraz wiem, bracia, że działaliście w nieświadomości, tak samo jak zwierzchnicy wasi. A Bóg w ten sposób spełnił to, co zapowiedział przez usta wszystkich proroków, że Jego Mesjasz będzie cierpiał. Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone.

1J 2,1-5a

Dzieci moje, piszę wam to, dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca - Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On, bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata. Po tym zaś poznajemy, że Go znamy, jeżeli zachowujemy Jego przykazania. Kto mówi: Znam Go, a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy. Kto zaś zachowuje Jego naukę, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała.

Łk 24,35-48

Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: Macie tu coś do jedzenia? Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich. Potem rzekł do nich: To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego.



Nawróćcie się aby odpuszczone zostały wasze grzechy

Ze Zmartwychwstania Chrystusa wynika kilka oczywistych wniosków:

- ten, kto uwierzył w Chrystusa nie jest już z więcej niewolnikiem prawa i grzechu, ale synem Bożym, wyzwolonym z niewoli grzechu,
- Chrystus jest jego jedyną nadzieją i Panem,
- grzech i śmierć nadal są naszym udziałem, ale nie jesteśmy już bezbronni i bezradni wobec tych rzeczywistości, bo Chrystus jest Zwycięzcą grzechu i Panem życia,
- w Nim i przez Niego możemy pokonać grzech i słabość pojawiające się w naszym życiu,
- staliśmy się światłem świata i głosicielami Dobrej Nowiny o zbawieniu człowieka,
- Jezus jest pośród nas, a my jesteśmy Jego świadkami,

Ustawicznie jednak potrzebna jest nasza zgoda na panowanie Chrystusa w naszym życiu i nasza współpraca. Nie może być tak, że z jednej strony wierzę w zbawczą moc Boga, ale z drugiej strony pozwalam sobie żyć w zakłamaniu i niejasnych koneksjach i układach ze złem, hołdując swoim namiętnościom i słabościom.

Jeśli jednak nawet zdarzy mi się zgrzeszyć, to zawsze mam tę pewność, że z Jego pomocą mogę "z tego dołka wyjść". Grzech nie jest moim panem, nie jest dla wierzącego żadnym fatum, ani przeznaczeniem. Jest przypadłością człowieka, która zdarza się każdemu żyjącemu, ale nie jest koniecznością i nie muszę mu ulegać, ani być od niego zależnym, bo zostałem wyzwolony z jego władzy przez samego Syna Bożego.


Która religia wyzwala człowieka z grzechu w ten bardzo personalistyczny i pełen godności sposób? Pracując w latach 1998 - 2006 na Komorach i przyglądając się Islamowi, odkryłem niezaprzeczalne wartości Chrześcijaństwa. Tylko w Chrześcijaństwie Bóg stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla mojego zbawienia.