niedziela, 24 maja 2026

Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła – Poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego

 Rdz 3:9-15.20

Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść? Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących.

Dz 1:12-14

Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, /brat/ Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego.

J 2:1-11

Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.


Zróbcie cokolwiek Syn wam powie ...

Dzisiejsze święto zostało ustanowione przez Papież Pawła VI na prośbę biskupów polskich, na zakończenie III sesji Soboru Watykańskiego II (21 XI 1964). Matka Chrystusa jest także Matką założonego przez Chrystusa Kościoła. Jej rola jest ustawicznie taka sama, jak na weselu w Kanie Galilejskiej, być wyczuloną na potrzeby ludzi, prowadzić ich do Boga, wstawiać się za nimi, przypominać o posłuszeństwie wobec Chrystusa. Ona nie jest boginią, Ona nie zajmuje miejsca należnego Chrystusowi, Ona na Niego wskazuje, do Niego prowadzi, uczy pokory i posłuszeństwa Bożym natchnieniom i przykazaniom.

Wczorajsza uroczystość Zesłania Ducha Świętego ukazała nam narodziny Kościoła. Dzisiaj, w jego pierwszy powszedni dzień, liturgia stawia przed nami Maryję i nazywa Ją wyraźnie: Matką Kościoła. To nie jest tytuł sentymentalny. To dogmat, który wyrasta wprost ze słowa Bożego, które dziś usłyszeliśmy. Trzy czytania odsłaniają przed nami duchowe macierzyństwo Maryi wobec nas – wobec Kościoła.

W pierwszym czytaniu, z Księgi Rodzaju, słyszymy o dramacie upadku. Człowiek się ukrywa, zrywa relację z Bogiem. Jednak w ten mrok grzechu Bóg rzuca promień nadziei. Wypowiada tajemniczą zapowiedź, nazywaną Protoewangelią: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę”. Ojcowie Kościoła widzieli w tej „Niewieście” Maryję, nową Ewę. Jeśli Ewa stała się „matką wszystkich żyjących” w porządku natury, skażonej grzechem, to Maryja staje się Matką wszystkich żyjących w porządku łaski, dzięki Temu, który jest Jej Potomstwem – Jezusowi Chrystusowi, zwycięzcy szatana.

Ten związek Maryi z rodzącym się Kościołem widzimy namacalnie w scenie z Dziejów Apostolskich. Apostołowie wracają do Wieczernika. Są po Wniebowstąpieniu, czekają na obietnicę Ojca. W tym kluczowym momencie przejścia, w sercu rodzącej się wspólnoty, jest Ona. Święty Łukasz zapisze z naciskiem: „Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego”. To jedyny raz w Dziejach, kiedy Maryja jest wymieniona z imienia. Jest tam nie jako jednostka, ale jako Matka Jezusa, otoczona przez apostołów. Jej obecność jednoczy ich na modlitwie. Jest duchowym sercem Kościoła, który za chwilę ma się narodzić w mocy Ducha Świętego. Jak pod krzyżem przyjęła duchowe macierzyństwo wobec umiłowanego ucznia, tak w Wieczerniku otacza nim całą pierwotną wspólnotę.

I wreszcie Ewangelia o weselu w Kanie Galilejskiej. To pierwszy znak Jezusa, objawienie Jego chwały, w które Maryja ma swój pokorny, a zarazem kluczowy udział. Zauważmy Jej postawę. Ona widzi ludzką biedę: „Nie mają już wina”. Wino w Biblii to symbol radości, miłości, święta. Bez Jezusa każda ludzka uczta staje się pusta, każda radość się kończy. Maryja dostrzega ten brak i wstawia się, nie narzucając niczego Bogu. A potem wypowiada słowa, które są Jej duchowym testamentem, programem dla całego Kościoła: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Sama usuwa się w cień, by wskazać na Syna.

W tym jest istota macierzyństwa Maryi wobec Kościoła. Ona nieustannie szepcze nam do ucha, w każdej naszej życiowej biedzie, w każdym braku wina radości i nadziei: „Zróbcie wszystko, cokolwiek On wam powie”. Jej matczyna troska polega na prowadzeniu nas do posłuszeństwa wiary Jej Synowi.

Dlatego dzisiejsze święto jest dla nas ogromnym umocnieniem. Maryja, dana nam za Matkę, nie jest daleką królową. Jest jak w Wieczerniku – obecna na modlitwie z nami i za nami. Jest jak w Kanie – wrażliwa na nasze braki. Uczmy się od Niej postawy zawierzenia i natychmiastowego posłuszeństwa. I prośmy, aby jako Matka Kościoła nieustannie wstawiała się za nami, byśmy mieli odwagę robić wszystko, co Syn Jej nam mówi. Amen.


Homilia alternatywna:

Sam Pan Jezus chciał, aby Kościół miał Matkę

Dzisiejsze święto – Maryi, Matki Kościoła – przypomina nam, że macierzyństwo Maryi nie jest jedynie ludzkim odruchem pobożności. Ono wypływa z wyraźnej woli samego Chrystusa. Jezus, który założył Kościół i obiecał zesłać na niego Ducha Świętego, zapragnął, by Jego wspólnota miała Matkę. Umierając na krzyżu, oddał Maryję umiłowanemu uczniowi, a w nim – każdemu z nas. Nie chciał zostawić nas sierotami.

Dlatego właśnie w kluczowym momencie, w Wieczerniku, tuż przed Zesłaniem Ducha Świętego, widzimy Ją z Apostołami. Święty Łukasz podkreśla, że trwali jednomyślnie na modlitwie z Maryją, Matką Jezusa. Jej obecność jednoczy rodzący się Kościół i wyprasza dar Ducha. Matka czuwa, gdy dzieci mają przyjąć nowe życie.

W Kanie Galilejskiej widzimy Ją jako Tę, która dostrzega nasze braki i mówi: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. To jest Jej niezmienne zadanie: nie zatrzymywać niczego dla siebie, lecz prowadzić do Syna. Duch Święty, którego Chrystus nam obiecał, działa przez Jej wstawiennictwo, przemieniając wodę naszej słabości w wino łaski.

Już w raju Bóg zapowiedział Niewiastę, której Potomstwo zmiażdży głowę węża. Maryja jest tą zapowiedzianą Niewiastą, Matką wszystkich żyjących życiem łaski. Dziękujmy Chrystusowi, że z wysokości Krzyża dał Kościołowi Matkę. Z Nią w Wieczerniku naszych serc trwajmy na modlitwie, prosząc, by uczyła nas całkowitej ufności Jej Synowi. Amen.

Maryjo, naucz mnie pokory i posłuszeństwa Chrystusowi.

Warto w tym miejscu przypomnieć piękną modlitwę „Sub tuum praesidum

Pod Twoją obronę

Pod Twoją obronę uciekamy się
Święta Boża Rodzicielko
naszymi prośbami racz nie gardzić
w potrzebach naszych
ale od wszelakich złych przygód
racz nas zawsze wybawiać
Panno Chwalebna i Błogosławiona
O Pani nasza,
Orędowniczko nasza,
Pośredniczko nasza,
Pocieszycielko nasza
z Synem Twoim pojednaj
Synowi Twojemu nas oddawaj
Twojemu Synowi nas polecaj.
Amen.