sobota, 1 czerwca 2013

IX Niedziela w ciągu roku – C



1Krl 8,41-43

Również i cudzoziemca, który nie jest z Twego ludu, Izraela, a jednak przyjdzie z dalekiego kraju przez wzgląd na Twe Imię - bo będzie słychać o Twoim wielkim Imieniu i o Twej mocnej ręce i wyciągniętym ramieniu - gdy przyjdzie i będzie się modlić w tej świątyni, Ty w niebie, miejscu Twego przebywania, wysłuchaj i uczyń to wszystko, o co ten cudzoziemiec będzie do Ciebie wołać. Niech wszystkie narody ziemi poznają Twe Imię dla nabrania bojaźni przed Tobą za przykładem Twego ludu, Izraela. Niech też wiedzą, że Twoje Imię zostało wezwane nad tą świątynią, którą zbudowałem.

Gal 1,1-2.6-10

Paweł, apostoł nie z ludzkiego ustanowienia czy zlecenia, lecz z ustanowienia Jezusa Chrystusa i Boga Ojca, który Go wskrzesił z martwych, i wszyscy bracia, którzy są przy mnie - do Kościołów Galacji: Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą /od nas/ otrzymaliście - niech będzie przeklęty! A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa.

Łk 7,1-10

Gdy Jezus dokończył wszystkich tych mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę. Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył - mówili - miłuje bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę. Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: Idź! - a idzie; drugiemu: Chodź! - a przychodzi; a mojemu słudze: Zrób to! - a robi. Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu. A gdy wysłani wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.

Panie nie jestem godzien ...

Wzruszająca jest wiara setnika z dzisiejszej Ewangelii, ale i jego pokora ... "Panie nie jestem godzien ... powiedz tylko słowo ...a stanie się ..." W każdej Mszy św. przed Komunią powtarzamy -jakże często bezmyślnie- te same słowa. Ale czy my naprawdę wierzymy? Czy nie jest tak, że jedni bezkrytycznie i głupio mówią o sobie, chełpiąc się niejako: "jestem wierzący, ale nie praktykujący ...", ale inni - o ileż liczniejsi- mogliby śmiało powiedzieć: "jestem praktykujący, ale (tak naprawdę) niewierzący". Jakże często wiara nasza jest słaba i zadufana w sobie. Jakże często jest tak, że wierzymy, ale tylko zewnętrznie, domagając się za to, aby Bóg był na naszych usługach?

Wiara bez uczynków, bez praktyk religijnych jest martwa (jak mówi św. Jakub Jk 2,17). I to jest pewne. Taka wiara nie istnieje. Jest tylko uspokajaniem własnego sumienia i usprawiedliwianiem własnego lenistwa. Jakże często jest to również wyraz pychy: "wierzę, ale nie chodzę do kościoła, bo ... (i tu cała litania powodów:) nie potrzebuję pośredników, księża są ...., Pan Bóg jest wszędzie .... itd., itp."

Ale także trzeba przyznać, że religijne praktyki bez wiary są również niebezpieczne, są tylko łudzeniem siebie i oszukiwaniem innych. Może nigdy nie doświadczyłem Uzdrowicielskiej Mocy Chrystusa dlatego, że tak naprawdę w Niego nie wierzę, że wiara moja (mimo, że nawet praktykuję) nie jest pokorna, że jest zadufana, że jest pyszna ...

Panie, wierzę,
ale ... przymnóż mi wiary,
bo słaba jest moja wiara w Ciebie.
Panie przymnóż mi pokory,
bo zbyt często jestem pyszny
i to mi przeszkadza,
abym naprawdę w Ciebie uwierzył ...